fbpx

Slide

Wielkanoc w Wiedniu

Wielkanoc w Wiedniu 629 503 Diana Korzeb

Ze wszystkich krajów niemieckojęzycznych najmniej znam Austrię. Od dłuższego czasu marzy mi się zmiana tego stanu rzeczy, więc dziś podrzucam Ci wpis przygotowany przez Anetę. Dowiesz się z niego, jak wygląda Wielkanoc w Wiedniu. Oprócz samego wpisu Aneta przygotowała też słownictwo używane w Austrii. Zwróć uwagę, że część słówek różni się od Hochdeutsch (standardowej wersji języka niemieckiego). Miłej lektury!


Mam na imię Aneta, prowadzę blog Hey Ho i od czerwca 2015 mieszkam w Wiedniu. Diana zaprosiła mnie do napisania wpisu gościnnego na temat austriackich zwyczajów wielkanocnych, a ponieważ tradycje zawsze mnie fascynowały to pomyślałam ‘Czemu nie?’.

Moje pierwsze święta w Austrii spędziłam w Karyntii (Kärnten, kraj związkowy w południowej Austrii). Właściwie Wielkanoc w Austrii nie różniła się tak bardzo od Wielkanocy w Polsce jednak przyznaję, że w Austrii poczułam o wiele mocniej, że jest to święto rodzinne.

Wielkanoc w Wiedniu

Zacznę od Środy Popielcowej, der Aschermittwoch, która kończy okres karnawału (die Faschings) i otwiera czterdziestodniowy post (die Fastenzeit). Po zjedzeniu tylu pączków (die Krapfen) przyda się mała przerwa!

Na początku marca swoje podwoje otwierają Ostermärkte, czyli kiermasze Wielkanocne. Odwiedziłam je w Wiedniu, między innymi mały kiermasz przed pałacem Schönbrunn oraz mój ulubiony na Am Hof, gdzie można kupić dosłownie wszystko co związane z Wielkanocą – koszyki wiklinowe, szynki, jajka z chowu ekologicznego, bazie, bajecznie ozdobione pisanki itd.
Wielkanoc w Wiedniu
Wkrótce Austriacy będą tworzyć palmy (die Palmbuschen) które pościęcą w kościele w Niedzielę Palmową (der Palmsonntag). Palmy przygotowuje się z siedmiu roślin: z gałązek bazi (das Palmkätzchen albo Weidenkätzchen), bukszpanu (der Buchsbaum), ostrokrzewu (die Stechpalme), jałowca (der Wacholder), cisu (die Eibe), cedru (die Zeder) oraz drugiej odmiany jałowca (der Sadebaum). Z Niedzielą Palmową zaczyna się Wielki Tydzień (die Karwoche). W starym niemieckim ‘Kar’ ma oznaczać utrapienie (der Kummer), lament (die Klage) albo żałobę (die Trauer).

W tym tygodniu nastąpi właśnie Wielki Czwartek oraz Wielki Piątek (der Karfeitag). W wielu domach przygotowuje się wtedy koszyki (die Körbe) do święcenia. Austriacy kochają wędliny więc oprócz korzenia chrzanu (der Kren) poświęcą szynkę wielkanocną (der Osterschinken), kiełbaski albo podroby. Nie można zapomnieć o najważniejszych – jajkach i wielkanocnym chlebie (das Osterbrot). Ten ostatni różni się smakiem i wyglądem w regionach Austrii, zazwyczaj jest to coś w rodzaju słodkiej brioszki, natomiast w Karyntii często jest chlebem pikantnym albo z anyżem. Tam wkłada się rownież do koszyka babkę marmurkową (der Reindling).
Wielkanoc w Wiedniu
W sobotę (der Ostersonntag) koszyki niesie się do święcenia, żeby później świętować razem przy wielkanocnym śniadaniu w niedzielę (der Ostersamstag). Ale jeszcze w sobotę przygotowuje się stosy wielkanocne (das Osterfeuer) ogłaszające zmartwychwstanie Jezusa, które zapłoną kiedy zapadnie zmrok. Ten zwyczaj kultywuje się głównie na wsi bo trudno rozpalać ogromne ogniska w mieście. Stosy nie są zrobione z żadnych specjalnych materiałów- właściwie ta tradycja najbardziej podoba się ludziom z dużymi ogrodami bo mogą legalnie spalić gałęzie z przyciętych drzew i krzewów.
Wielkanoc w Wiedniu
W niedzielę zaczyna się świętowanie. Podczas śniadania odbywa się też ulubiona gra w rodzinie mojego chłopaka: das Eierpecken, czyli tradycja polegająca na stukaniu się jajkami. Osoba której jajko odniesie mniej szkód będzie mieć więcej szczęścia. Moje jajka zawsze są zmasakrowane, najwyraźniej taki mój los 😉

Po uczcie (das Festmahl) rodziny z dziećmi zazwyczaj wysyłają pociechy do ogrodu, gdzie w zakamarkach ukrywają się gniazda (die Osternester) wielkanocnego zająca (der Osterhase). Oczywiście zająca nie ma, za to rodzice muszą wstać bardzo wcześnie (i bardzo cicho) żeby przygotować całą zabawę. W gniazdach kryją się zazwyczaj czekoladowe jajka, słynne zajączki z czekolady Lindt oraz małe prezenty. Wieczorem odbędzie się uczta wielkanocna (der Osterschmaus) i zazwyczaj podaje się tutaj dania z mięs (popularna jest jagnięcina), sałatkę ziemniaczaną.


Aneta Pawlik

Aneta PZ wykształcenia – marketer, z powołania- miłośniczka kawy i nauki. Cierpi na głęboki introwertyzm, który oznacza, że czasami lubi samotność wśród ludzi. Przez 7 lat chorowała na zaburzenia kompulsywnego jedzenia połączone z depresją, które pokonała determinacją i odkrywaniem siebie. Od stycznia 2015 roku prowadzi pro-rozwojowy blog krągłej babki o nazwie Hey Ho. Obecnie mieszka w Wiedniu. / kontakt: aneta@hey-ho.me


Jak Ci się podoba Wielkanoc w Wiedniu? Masz jakieś doświadczenie z Wielkanocą w krajach niemieckojęzycznych?

Slide


Slide

Diana Korzeb

Od 10 lat pomagam moim kursantkom rozgadać się po niemiecku. Piszę bloga dla fanek języka niemieckiego. Więcej o mnie: kliknij tutaj.

Autorka: Diana Korzeb
1 komentarz
  • Magdalena Surowiec 26 marca 2016 at 20:41

    O zaburzeniach jedzenia coś wiem, ale u mnie to anoreksja. Są bardzo różne.

    A słownictwo bardzo ciekawe 🙂