fbpx

Rüeblimärt (Targ marchewkowy) w Aarau

Z czym kojarzy Ci się Szwajcaria?

Ser, pociągi, czekolada, zegarki, Alpy, natura, krowy, szwajcarski scyzoryk.

To pewnie pierwsze, co przychodzi Ci do głowy.

Ja szukając materiałów na bloga dorzuciłabym jeszcze golf krowimi plackami i ostatnio…marchew.

Rüeblimärt (Targ marchewkowy) w Aarau odbywa się w pierwszą środę listopada. To prawdziwa feeria różnych odcieni i kolorów marchwi.

Targ ten nazywany jest najpiękniejszym targiem roku (der schönste Markt des Jahres). Organizatorzy dbają o to, żeby marchew faktycznie grała tu pierwsze skrzypce, ale na samym jarmarku można kupić też suszone owoce, produkty regionalne, miody, jajka, wędzonki, herbaty, wypieki, ubrania a czasem może się zdarzyć mydło i powidło.

Oczywiście szamka też się znajdzie. Jako że listopad to zazwyczaj chłodny miesiąc, tuż przed grudniowym adwentem to do picia można nabyć m.in Glühwein (grzane wino). Ponieważ jesteśmy w Aarau wśród sprzedawanych pyszności kupić można też Aargauer Rüeblitorte.

Oprócz jedzenia i marchwi pod każdą możliwą postacią (czy ktoś trafił na nalewkę?) targ to święto dla fanów kontrolowanego kiczu ;) Marchew leży nie tylko w równo poukładanych stosach, ale wisi jako ozdoba na choinkach, są z niej układane rozety, zwierzaki i inne cuda wianki. Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam takie klimaty!

W tym roku (2018) targ marchewkowy odbędzie się po raz 37.

Legenda głosi, że pomysł na festyn powstał nad kilkoma kuflami piwa w lokalnej restauracji. Mieszkańcy Aargau dumali nad sukcesem Targu cebulowego w Bernie (Zibelemärit in Bern) i doszli do wniosku, że z ich lokalnym warzywem, marchwią, też można zrobić dodatkowy biznes. Pomysł niesamowicie chwycił i teraz jest to atrakcja bardzo wyczekiwana przez turystów.

Targ to średnio około 140 stanowisk usadowionych w centrum przy am Graben. Zakupy i stand shopping ;) można robić między 7:30 a 18:00 wieczorem. Organizatorzy liczą, że co roku na ten jarmark przybywa około 35 000 gości.

Źródło:
http://www.rueblimaert.ch/rueblimaert/index.php

2
  • Justyna
    7 listopada, 2018

    Bardzo ciekawy post! Z chęcią czytam Twoje artykuły. Dziękuję! Pozdrowienia z Wuppertalu.

    • Diana Korzeb
      7 listopada, 2018

      Bardzo mi miło :)! Twoje pozdrowienia uświadomiły mi, że czas na instagramie na ciekawostkę z Twojego miasta :))

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Zaczekaj proszę! Mam coś, co Cię zainteresuje :)

POZNAJ MOJEGO NAJNOWSZEGO E-BOOKA 

Jeżeli jesteś w ciąży lub Twój maluch jest od niedawna na świecie, to mam dla Ciebie ważną wiadomość:

TYLKO DO 7 GRUDNIA można dołączyć do grona zachwyconych Klientek e-booka “NIEMOWLĘ PO NIEMIECKU: ROZWÓJ I WIZYTY U LEKARZA” – rozmówki, fiszki i słownik tematyczny!

E-book „Niemowlę po niemiecku” zmieni Twoje życie w pięciu ważnych obszarach:

1. Będziesz na spokojnie przygotowywać się do wizyt u pediatry
(koniec z gorączkowym wertowaniem słownika).

2. Oszczędzisz czas, bo będziesz miała wszystko w jednym miejscu.

3. Łatwiej będzie Ci zagadać innych rodziców po niemiecku, wreszcie będziesz mogła
powiedzieć coś więcej niż “jak pani dziecko ma na imię?”.

4. Łatwiej będzie Ci dogadać się z opiekunką lub w żłobku,
znakomita część zdań i słownictwa przyda Ci się dłużej.

5. Usprawni komunikację w polsko-niemieckiej rodzinie. Będziecie mogli
pogadać o maluchu, a Ty mimochodem będziesz ćwiczyć swój niemiecki.