Bayrischer Kartoffelsalat (sałatka ziemniaczana) – przepis

52 , Permalink

Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie za oknem ziąb, mrok i same nieprzyjemności. W takich momentach mam ochotę zawinąć się w koc, mieć pod ręką kubek z gorącą herbatą i w tym stanie zapaść w sen jesienno-zimowy. Pobudka za pół roku – gdy wreszcie będzie ciepło i słonecznie.

Niestety, człowiek nie niedźwiedź (der Bär) i jakoś ten czas przetrwać musi. Mimo że to mało zdrowe, staram się nie wyściubiać za bardzo nosa z domu, poza tym kilka razy na dobę krążę w pobliżu czajnika. Żeby się trochę wyrwać z tego marazmu, ponownie postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu kulinarnym #blogujezowsiankaikawa. Tym razem do wyboru były warzywa. Bez wahania zdecydowałam się na ziemniory, bo Niemcy – podobnie jak Polska – to kraj ziemniaczany, a sztandarowym daniem, o którym ostatnio zupełnie zapomniałam, jest Kartoffelsalat, czyli sałatka ziemniaczana.

Kartoffelsalat przepis 2  - Jezykowy Precel

Z Kartoffelsalat jest w Niemczech jak u nas z bigosem: każda gospodyni ma swój sprawdzony przepis i u każdego kucharza smakuje ona trochę inaczej. Szukałam jak najprostszego przepisu i ostatecznie zdecydowałam się na wersję bawarską. Ponieważ ziemniaki to podstawa tego przepisu, wybieramy gatunek, który po ugotowaniu nie będzie sypki (mehlig kochend), ale nadal zwarty (fest kochend).

Ziemniaki  - Jezykowy Precel

Kartoffelsalat – sałatka ziemniaczana

Kartoffelsalat przepis

Składniki

12 średnich ziemniaków (12 Kartoffeln)
1 duża cebula (1 große Zwiebel)
100 ml bulionu (100ml Brühe)
odrobina octu (etwas Essig)
odrobina oleju roślinnego (etwas Pflanzenöl)
2 łyżki musztardy (2EL Senf)
odrobina soli (etwas Salz)
odrobina pieprzu (etwas Pfeffer)
1 pęczek natki pietruszki (1Bd. Petersilie)

Przygotowanie

Myjemy ziemniaki i gotujemy w mundurkach. Gdy są już gotowe, zalewamy je zimną wodą, a gdy przestygną – obieramy ze skórki. Kroimy cebulę w kostkę. Podgrzewamy bulion i do już ciepłego dodajemy cebulę, znów podgrzewamy chwilę. Kroimy ziemniaki w plasterki (powinny być jeszcze lekko ciepłe) i zalewamy je bulionem z cebulą. W osobnej miseczce mieszamy (najlepiej trzepaczką do jajek) ocet, olej, musztardę i sól. Polewamy ziemniaki gotowym sosem i mieszamy. Całość doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Sałatka powinna się przegryźć, niekoniecznie w lodówce. Przed podaniem dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki, mieszamy całość i podajemy np. do dań z grilla.

Trochę się przeraziłam, gdy poczułam wszędobylski ocet, ale po przygotowaniu sosu prawie nie było go czuć. Sałatka jest bardzo prosta i smaczna. Jeśli Wam podpasuje, możecie do niej dodać ogórki kiszone, jajko czy paprykę. Możliwości jest bez liku!

Ciekawostka: na pewno wiecie, że Niemcy są podzielone, pisałam o tym kiedyś w kontekście różnych nazw na zwykłe bułki. Ten podział widać też na przykładzie Kartoffelsalat: na północy Niemiec podaje się ją z majonezem, na południu absolutnie nie ma takiej możliwości.

Sałatka ziemniaczana  - Jezykowy Precel

Zwiebel - Jezykowy Precel

Są chętni na spróbowanie ziemniorów w innym wydaniu? A może jedliście już Kartoffelsalat? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu! Jednocześnie zapraszam Was na pozostałe blogi, które biorą dziś udział w wyzwaniu: Justa kitchen i Prawa ręka.

Przepis, z którego korzystałam:

Inny przepis z kilkoma dodatkowymi wskazówkami, wersja z papryką:

Kartoffelsalat z ogórkiem:


Spodobał Ci się ten wpis? Zapisz się koniecznie do Preclowej Poczty i obserwuj bloga na Bloglovin!


Źródło:
http://www.daskochrezept.de/rezepte/original-bayerischer-kartoffelsalat_224871.html

  • Pysznie wygląda i wiem, że smakuje równie dobrze 🙂 Proste przepisy są chyba najlepsze.

    P.S. Ładne zdjęcia.

  • Jeśli smakuje tak samo dobrze jak wygląda to chyba muszę zrobić przy najbliższej okazji 🙂 trzecie zdjęcie bardzo fajnie wykadrowane!

    • Bardzo mi miło, dziękuję! Tak naprawdę to była moja pierwsza prawdziwa niemiecka sałatka ziemniaczana :P, poprzednią tylko dziabnęłam mojemu M. jak byliśmy kilka lat temu w Berlinie i nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia. Ta jest prosta i szybka, zjedliśmy ją do kiełbaski z patelni, a wieczorem zostało po niej tylko wspomnienie ;).

      • Czyli jaki z tego wniosek? Wszystkiemu trzeba dać drugą szansę- szczególnie potrawom. Chociaż mam jeden przypadek kiedy nawet trzecia i czwarta szansa nie pomogła i kolejnej nie będzie 😉

        • Aaaa, teraz zamieniłam się w ciekawskie jajo – co jest Twoją kuchenną Nemezis :P?

          • Bakłażan. No nie mogę się do niego przekonać. Albo ciągle trafiam na nieudane sposoby przygotowania go. Jedynie w Chorwacji jak byliśmy to był zjadliwy. Ale wszystko poza tym nie do zjedzenia :-/

          • A próbowałaś dip bakłażanowy? Jeszcze nie robiłam, ale w wakacje jadłam przepyszny dip bakłażanowy we włoskiej restauracji w Warszawie. Zamówiłam go tylko dlatego, że Ola ze Studia parla ama naopowiadała mi jaki to bakłażan jest pyszny (ale nie w formie sosu tylko chyba zapiekany) i bardzo chciałam go spróbować 🙂

          • W formie dipu nie jadłam. Zwykle zapiekany lub w Chorwacji z grilla. Ale chyba już wystarczy mi prób 😛

          • Sekret zjadliwości bakłażana polega na tym by go dobrze doprawić. Czosnku, soli i papryki słodkiej nigdy za dużo 🙂 Zrób z tego gęstą pastę na oliwie i namaść delikwenta ponacinanego w kostkę.
            Później wystarczy tak doprawionego do piekarnika włożyć, na grilla lub patelnię 🙂

  • Magdalena Surowiec

    Jadłam tu sałatkę ziemniaczaną w wielu odmianach, ale nigdy nie robiłam jej sama. Zachęciłaś mnie do tego. Składniki, których nie mam, już powędrowały na moją listę zakupów 🙂

    • Cieszę się! Pamiętaj tylko, żeby przygotować sobie wcześniej bulion. Ja miałam już taki gotowy w zamrażarce, zawsze gotuję wielki gar i mrożę sobie małe porcje na zupy, kuskus czy inne niespodzianki 🙂

      • Magdalena Surowiec

        Tak zrobię i potem zdam relację, jak smakowało 🙂

  • Sałatkę ziemniaczaną robiłam do tej pory raz. Z majonezem właśnie, czyli ja Niemcy z północy (jak dobrze się czegoś nowego dowiedzieć ;)). W Norge też jest to dość popularna sałatka, tyle, że tu ona wręcz pływa w majonezie 😀
    Dziękuję za udział w akcji i zapraszam na kolejne 🙂

    • Szukałam takiej trochę wersji fit, dlatego nie zdecydowałam się tym razem na majonez, mimo że go uwielbiam ;). Ciekawe czy w innych germańskich krajach też jada się sałatki ziemniaczane. W sumie to ciekawe, że u nas jest raczej nieznana.

      • A może wyparta przez wielowarzywną? Majonez też uwielbiam!

  • Boszzzzzz, Kartoffelsalat! Jak ja to uwielbiam! Nie ma to jak sprawdzone i proste danie.

  • Uwielbiam! Ja robie z ogorkami!

  • Genialny przepis! Coś dla mnie, bo osobiście uwielbiam ziemniaki pod każdą postacią, w każdej formie! Fajna opcja na imprezę! U mnie w piątek będą gruszki! 🙂

    • Ziemniaczana Siostro :D! Też uwielbiam ziemniaki: talarki, frytki, puree, z wody, chipsy, placki ziemniaczane to moje ulubione potrawy 😛

  • Ziemniaczana sałatka zawsze the best, niezależnie od tego w jakiej formie 🙂

  • O! U mnie dzisiaj też kartofle z fleszem 😉 tyle że na ostro pieczone.
    Ta
    sałatka jest praktycznie taka jak klasyczna wiedeńska Erdäpfelsalat,
    tyle, że tu ją się podaje bez natki za to z odrobina cukru – tak cukru 😀

    Musztarda zaś musi być estragonowa, inne odpadają.

    • Toś mi zapodała zagwozdkę – co to jest flesz? Bawaria i Austria to jak siostry bliźniaczki pod pewnymi względami ;). Wierzę w cukier, bo w niektórych potrawach fajnie podkreśla smak. W tym przepisie zaleca się musztardę miodową (Honigsenf), ale nie wiem, jak to jest w tym wypadku po polsku. Moja zwykła doskonale się komponowała z resztą składników 🙂

      • Z fleszem – to tak jak twoja Kartoffelsalat. Pichcisz ale tak by było na bloga więc robisz przy tym foty a z fleszem bo lampa błyskowa bywa pomocna 😉

        • Haha :D, padłam! Myślałam, że to jakieś śląskie wyrażenie, którego nie znam ;). Zdjęcia są bez flesza, tylko światło naturalne.

  • Już od jakiegoś czasu chodzi za mną Kartoffelsalat. Spróbowałam w Niemczech, okazała się pyszna, więc teraz muszę zrobić sama 🙂 Twój przepis wygląda smakowicie, więc spróbuję!

  • Justyna Witkowska

    ekstremalnie lubię połączenie pyry i musztardy!

  • Moje zamiłowanie do majonezu spowodowałoby, żeby osiąść na północy Niemiec 🙂 W Southsea obecnie 18 stopni na plusie, ale i tak zjadłabym sobie taką pyszną sałatkę. Myślę, ze pogoda nie ma nic do rzeczy, gdy można zjeść coś, co po samym wyglądzie kusi, by wgryźć się w zawartość miski 🙂 Pozdrawiam. Vika

  • Wygląda pysznie. Bardzo lubię takie sałatki.

  • Proste i smaczne, takie przepisy najbardziej lubię 🙂 Ziemniaki to takie niepozorne warzywo, a jak widać też może zagrać główną rolę.

  • Uwielbiam sałatkę ziemniaczan, Twoja pysznie wygląda! Ogólnie rzecz biorąc uważam, że ziemniak jest niedocenianym warzywem 😀

  • Ja koniecznie z ogórkami, a zamiast zwykłego octu można dodać winny, wtedy mamy już dużo zdrowiej 🙂 Uwielbiam wszelkie sałatki ziemniaczane, z majonezem też – ale te mój żołądek lubi mniej:) No i ja to koniecznie z bulionem ugotowanym przeze mnie, żadnego proszku 🙂

    • U mnie też bez proszku. Zawsze gotuję wielki garnek bulionu, porcjuję go i chowam do zamrażarki. Wtedy nie muszę spędzać dodatkowego czasu przy przyrządzaniu np sałaki z kuskusem. Na razie nie ciągnie mnie do wersji majonezowej.

      • Bulion robię tak samo:) Ja robiłam polską sałatkę ziemniaczaną z majonezem, poza tym uwielbiam go. Ale jadam 1-2 do roku i nie do ziemniaków, bo to za dużo na raz 🙂

        • Jest polska sałatka ziemniaczana :D?! Pierwsze słyszę! U mnie na Podlasiu i (o ile mi wiadomo) Kujawach nie ma takich cudów 😉

          • Oczywiście! Ja nie wiem, skąd jest. Ja jadłam u koleżanki, potem robiłam sama. Ziemniaki z porem, ogórkiem kiszonym i groszkiem. Jeśli się doda śledzie, wtedy już jest śledziowa:) I z majonezem:)

          • Będę testować, dzięki!

          • Chyba sobie zrobię, z jogurtem:) Ziemniaki KONIECZNIE muszą być ugotowane w mundurkach i skropione sokiem z cytryny po pokrojeniu:)

          • W każdym przepisie na niemiecką też muszą być w mundurkach. Potem tylko wszyscy krzyczą, żeby chłodzić je w zimnej wodzie, więc tu już jest drobna różnica 🙂

          • Ja i tak zawsze w mundurkach gotuję 🙂 Cytryna jest po to, żeby się nie rozpadały. Myślę, że zimna woda też. Ja zostanę przy soku z cytryny ze względu na smak:)

  • Kartoffelnsalat a do tego Bratwurst 🙂 MMMMMMM
    Kiedyś miałam okazję być na czymś w rodzaju jarmarku średniowiecznego (niestety nie pamiętam nazwy miejscowości) i zajadałam się tym na kilogramy 🙂

    • Sałatka, którą jadłaś była też taka prosta czy z dodatkami?

      • ooo nie pamiętam, to było 15 lat temu. Ale sałatka była przepyszna 🙂

  • Ola

    Kocham zimniory, a sałatka wydaje się być łatwa do przygotowania dzięki Twojemu wpisowi. Na pewno przepis zostanie wykorzystany w bliskiej przeszłości.

    • Czyżby Back to the Future :D?

      • Ola

        Jaaa. Wczoraj był maraton Back to the Future na ITV, to mi na głowę padło. W przyszłości sałatkę zrobię. Może nawet w ten weekend.

  • Pyszota! Tylko nie wiem, po co tam ta śmierdząca pietrucha. Innego zielska bym dał, np. szczypiorasu albo dymkę, o.