Neustadt an der Weinstraße #2 – Niemcy

9 Permalink

Po małej przerwie wracam do dzielenia się zdjęciami z lipcowego wyjazdu. Dziś ponownie kilka zdjęć z Neustadt an der Weinstraße. Jak sami pewnie zauważycie zdjęcia są z dwóch dni: pierwszego było super światło, piękne niebieskie niebo i upały, podczas których chowałam się po klimatyzowanych sklepach, bo nie było czym oddychać. Drugiego było dużo przyjemniej, powietrze było ciepłe, takie w sam raz, ale za to na horyzoncie cały czas krążyły chmury i światło nie nadawało się do niczego. Pierwsza część zdjęć to migawki z dzielnicy sypialnianej. Niewiele się tam działo w ciągu dnia, ale to w sumie nic zaskakującego, bo tak jak u nas mieszkańcy byli albo w pracy, albo na urlopach. W drugiej części możecie zobaczyć kilka nowych zdjęć ze starówki. To zabawne, że winny charakter tej okolicy widać nawet tam – na kilku budynkach w bocznych uliczkach znalazłam winorośle z owocami.

IMG_8847

IMG_8846a (1)

IMG_9096

IMG_9094

IMG_9099

Część mieszkalna znajduje się już w górach, więc aby dojść na dworzec kolejowy czy też starówkę trzeba zejść dosyć wysokimi schodami bez ułatwienia dla wózków inwalidzkich czy dziecięcych. Zdaje się, że osoby mające trudności w poruszaniu się muszą wybrać inną drogę.

IMG_9104

IMG_8852

IMG_8855a

IMG_8856

Bardzo lubię niemieckie miasta, szczególnie te ze starówkami o wąskich uliczkach i charakterystycznych Fachwerkhäuser. To te domy, w których widać belki na zewnątrz. W Szwajcarii nazywa się je Riegelhäuser. W Neustadt an der Weinstraße również ich nie brakowało, chociaż chyba praktycznie wszystkie były na starówce.

IMG_8883

IMG_9209

IMG_8862a

IMG_9175

IMG_9178

IMG_9129


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


  • o, jaka brzydka filia Deutsche Post 😀
    Listonosz Prun pozdrawia

    • Noo niezła komunka. W ogóle poza starówką było kilka takich brzydkich budynków. Masz zdjęcie firmowego roweru :3?

        • Nie wiem dlaczego, ale mam do nich wielki sentyment. Może dlatego, że niezmiennie kojarzą mi się z beztroską Erasmusa ;). A stary bo używany, czy stary model? Teraz jeździ się na czymś innym? Swoją drogą zawsze zastanawiało mnie, czy są wygodne dla listonosza.

          • Stary model 🙂 jest kilka różnych, najnowsze są chyba trzykołowe mutanty, których bez silniczka nie ruszysz… polecam wpisać „Deutsche Post Fahrrad” do google grafika 😀
            czy wygodne? rower jak rower, jak już złapiesz równowagę to nie ma problemu 🙂 chyba, że zbyt przeciążony to trudno go wtedy nawet przepchnąć

  • Jak dla mnie to miejsce jest z klimatem! Lubię starówki, a już te belki są naprawdę malownicze :-).

  • Domy z belkami na zewnątrz są malownicze. Kolorowe tynki, wystawy. Upiornie wyglądają ,,puste” ulice, Bez ludzi, ruchu. Donice z kwiatami, stolikami i obrotowymi stojakami na pocztówki,etc. ustawionymi pod sznurek. Symetria i cisza. Nie wiem czy to moje subiektywne wrażenie, że Niemcy maja zwyczaj ,,uciekania” z kadru. Trudno sfotografować obraz żyjącego miasta.

    • O zobacz! Zupełnie o tym nie pomyślałam! Zdjęcia są puste, bo czekałam aż tłum przestanie zasłaniać budynki. Z drugiej strony krępuje mnie robienie zdjęć ludziom bez pytania o pozwolenie. No i komórka nie wyciągnie z tłumu tyle, co porządny aparat.