25. Barbara – film

6 , Permalink

Dzielnie kontynuuję oglądanie filmów z listy najlepszych niemieckich filmów. Nie wszystkie to strzał w 10, trafiły się już ze 2 buble, ale ogólnie chwalę sobie ten sposób poznawania niemieckiego kina. Co ciekawe, większość moich niemieckich znajomych, do których udałam się najpierw z prośbą o polecenie mi dobrych filmów, prawie nie ogląda niemieckich produkcji! Owszem, znają kilka najpopularniejszych tytułów, ale wolą oglądać amerykańskie seriale i chodzić do kina na amerykańskie filmy. U nas jest chyba trochę podobnie, ale wynika to raczej z braku nowych, dobrych, polskich filmów. Fajnie, że w tym roku się coś ruszyło i jest wreszcie co oglądać.

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest film pod tytułem Barbara. Opowiada historię lekarki, która w 1980 roku została zesłana za karę na niemiecką prowincję, gdzieś pod Berlinem. Produkcja w reżyserii Christiana Petzolda otrzymała w 2012 roku srebro w ramach Niemieckiej Nagrody Filmowej.

2012poffbarbara

Barbara

Polski tytuł: Barbara

Rok produkcji: 2012

Reżyser:  Christian Petzold
Grają m.in.: Nina Hoss, Ronald Zehrfeld, Mark Waschke

Główną rolę w filmie gra Nina Hoss, którą możecie kojarzyć z ekranizacji powieści szwajcarskiej autorki pt. Biała Masajka (Die weiße Massai). Barbara jest bardzo powściągliwym filmem. Nie ma tu wielu dialogów, jest dużo milczenia. Początkowo niewiele wiemy o tytułowej bohaterce. Dopiero wraz z rozwojem akcji udaje nam się ją trochę poznać, chociaż też nie do końca. Nie dane nam poznać historii jej romansu (miłości?) z zamieszkałym w Niemczech Zachodnich (die BRD) Jörgiem. Nie znamy jej rodziny, przyjaciół, dotychczasowego życia. Wreszcie nie wiemy, co tak naprawdę skłoniło ją do decyzji podjętej w ostatnich minutach filmu. Miłość? Strach? Dobre serce? A może jeszcze coś innego? Ten film jest pełen takich niedopowiedzeń, reżyser zostawia duże pole do interpretacji, ale dzięki temu zmusza nas do chwili zastanowienia nad losem i postępowaniem głównej bohaterki.

W filmie pozornie niewiele się dzieje, więc jeśli lubicie filmy dynamiczne, z wartką akcją, to nie jest pozycja dla Was. Z drugiej strony to ciekawy zabieg (nie mówię, że niepowtarzalny!), bo faktycznie można odnieść wrażenie, że oglądamy fragment prawdziwego życia lekarki. Przecież w prawdziwym życiu też nie mamy zbyt wielu pościgów i strzelanek ;). Film dosyć interesująco portretuje życie codzienne i psychozę życia w ustroju, który zwalcza swoich obywateli. Agenci Bezpieki (Stasi) nie są, jak w Życiu nad podsłuchu, głównymi bohaterami. Nic o nich nie wiemy, ale za to nieustannie są obecni w codzienności Barbary. Śledzą, przeszukują, pilnują, nękają, upokarzają. Bo im wolno, bo takie nadano im kompetencje i w taki sposób pracują. Poziom zastraszenia jest taki, że Barbara reaguje paranoidalnie na wszelaką życzliwość, a wraz z nią my też zaczynamy się zastanawiać, czy te głębokie spojrzenia w oczy są szczere, czy wyrachowane. Czy naprawdę chodzi o sympatię, czy może o wykorzystanie czyjejś naiwności? Film polecam wszystkim zainteresowanym życiem w NRD (die DDR).

Ocena: 9/10


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


6

Leave a Reply