Share Week 2015 – moje ulubione blogi

19 Brak tagów Permalink

W tym roku postanowiłam przyłączyć się do akcji organizowanej przez Andrzeja Tucholskiego z bloga jestkultura.pl. Share Week ma na celu promowanie dobrych treści. To nie konkurs na znajomości i popularność, a inicjatywa, w ramach której dzielimy się naszymi ulubieńcami. Mimo że sama bloguję, to nie czytam regularnie zbyt wielu blogów. Na laptopie ciężko mi się czyta, a nie dorobiłam się jeszcze fikuśnego tabletu, z kolei Kindle jest póki co tylko do książek (ale może czas to wreszcie zmienić?). Tak czy inaczej są 3 blogi, na które zaglądam i je podczytuję, może nie codziennie, ale staram się być na bieżąco z wpisami (nawet jeśli rzadko komentuję).

Ula
www.adamantwanderer.com

Bloga Uli czytam chyba najdłużej. Centrum jej życia to podróże i dobre jedzenie. To dzięki niej zdecydowałam się na ubiegłoroczne pierwsze samotne wyjazdy i też dzięki niej zaczęłam zwracać większą uwagę na lokalną kuchnię. Jeśli interesuje Was świat, lubicie podróżować, to koniecznie zajrzyjcie do Uli, a na pewno wsiąkniecie w jej bloga (ach te zdjęcia!).

kwestia
www.kwestiasmaku.com

Uwielbiam gotować, a Kwestia Smaku to ostatnio moje główne źródło inspiracji. Z moich ulubionych: Zupa dyniowa z jabłkiem, Sałatka z kuskusem i oczywiście Zupa z Luizjany z krewetkami i kukurydzą. Przepisy są proste i zawsze wychodzą, potrawy znikają z talerzy w błyskawicznym tempie, czego chcieć więcej?

fr
www.francuski-przez-skype.blogspot.com

Pamiętam, że jak tylko trafiłam na bloga Justyny, to byłam nim do tego stopnia zachwycona, że przeczytałam go całego od deski do deski. Mnóstwo kultury, wyrażeń z języka potocznego, dużo serca i pracy, to wszystko sprawia, że blog o Francji, Francuzach i języku francuskim jest moim ulubionym blogiem językowym. Jak już będę duża, to też chcę być (tak torchę) jak Justyna :D.

To oczywiście nie są wszystkie blogi, które czytam. Cała masa dobroci kryje się przecież w naszej grupie blogów językowych i kulturowych, ale nie sposób je wszystkie wymienić i ograniczyć się tylko do jednej „branży”. A jakie jest Wasze top3 blogów? Co polecacie? Branża dowolna :).


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


  • Widzę wpis na FB. Myślę sobie : a sprawdzę z czystej babskiej ciekawości, co tam Diana po nocach czyta, a tu proszę TAKA niespodzianka 🙂 BARDZO dziękuję, a ostatnie zdanie kompletnie mnie rozbroiło hehe I przyznam się, że regularnie podpatruję, co się u Ciebie dzieje od strony organizacji bloga i ciekawych pomysłów, bo po niemiecku potrafię tylko dwa słowa powiedzieć 😉

    PS Również jestem fanką Kwestii Smaku 🙂

    • Justyna, te komentarze i wyróżnienia nie biorą się przecież znikąd ;). Dzięki, że jesteś i że zarażasz frankofilskim wirusem :))

  • Aleś mnie zachęciła do udziału w Share Week! 🙂 Właśnie napisałam o swoich typach, opublikuję jutro 🙂 Też bym napisała o Justynie, gdyby nie to, że już o niej pisałam w bardzo podobnym artykule u siebie, więc trudno.. Kwestię Smaku też cenię i poważam – czytam i gotuję z niej od lat 🙂

    • Heh, widzę, że KW rządzi :D. Lubię blogi z fikuśnymi przepisami (ale bez przesady) i do tego te cudne zdjęcia, zawsze najpierw jem oczami, jak mi się spodoba zdjęcie, to dopiero wtedy wypróbowuję przepis ;). Tak m.in. trafiłam na najprostszą i najlepszą sałatkę EVER (przez googlowe obrazki…). Wpadnę jutro do Ciebie poczytać Twoje szery :).

      • O to tak jak ja, jesli chodzi o gotowanie – najpierw ZDECYDOWANIE jem oczami 🙂 a z kulinarnych, ex aequo z KW to White Plate. Znasz?

        • Znam, ale jeszcze nic od niej nie gotowałam. Ostatnio próbowałam zmierzyć się z hummusem z Jadłonomii, lubię też bloga Bite delite.

  • No to ja już o Justynie może nie wspomnę 😛

    Faktycznie dziewczyna fantastycznie prowadzi bloga i cieszę się, że do niej zajrzałam, chociaż z francuskim u mnie na bakier.

    • Blog Justyny zainspirował mnie do założenia swojego, więc jestem jej podwójnie wdzięczna ;), raz jako czytelnik/osoba ucząca się języka, a raz jako blogerka. Kiedy będzie Twój szerowy wpis :)?

      • Jeszcze nie wiem kiedy. Jestem w trakcie pisania, jeśli skończę dzisiaj to pewnie pojawi się jutro. Ale nie obiecuję 😉

  • Dzięki za blog Uli 🙂 wygląda na to, że zatrzymam się u niej na dłużej 🙂
    U mnie Justyna też się znajdzie w share’u, kto wie, może jak będzie miała więcej poleceń, to w podsumowaniu ktoś nowy ją zauważy 😀

  • Ewelina Targańska

    Blog kwestia smaku znam już od dłuższego czasu. Zaglądam tam, gdy tylko mam ochotę zrobić jakieś oryginalne i pyszne jedzonko. 🙂 Jeżeli już czytam jakieś blogi to z reguły są to blogi o gotowaniu np. http://kucharnia.blogspot.com/, http://wrzacakuchnia.pl/, http://durszlak.pl/, http://www.mniammniam.com/.

    • Dzięki! Sprawdzę z chęcią Twoje linki. Os siebie dorzucę http://domgosi.pl/. Bardzo domowy i swojski 🙂 (są przepisy, dokładny opis przebiegu ciąży i cała masa domowych wpisów)

  • Ewelina Targańska

    Dodam jeszcze, że jakiś czas temu całkiem przypadkiem natrafiłam na ten bardzo ciekawy blog http://klaudynahebda.pl/. Polecam dla zainteresowanych naturalnymi kosmetykami.

    • Znam bloga Klaudyny, ale na razie nie mam warunków, żeby się zajmować produkcją własnych, naturalnych kosmetyków. Czytałaś jej książkę?

      • Ewelina Targańska

        Mam jej książkę ale nie przeczytałam jeszcze całej 🙂 Raz się bawiłam w robienie naturalnych kosmetyków na bazie oleju. Na końcu książki Klaudyna podaje listę sklepów, gdzie można zakupić naturalne oleje do produkcji domowych kosmetyków.

        • I jak wyszły? Na bazie oleju to olejki czy bardziej jakieś kremy/balsamy? Nie używam zbyt wielu kosmetyków, głównie do włosów, bo nic na mnie sensownie nie działa, a jak nie działa, to nie ma motywacji, żeby taki kosmetyk zużyć, więc szkoda mi pieniędzy na kremy i balsamy. A propos kulinariów – bardzo popularna jest Jadłonomia i też już ma swoją książkę z przepisami 🙂

          • Ewelina Targańska

            Jak do tej pory zrobiłam 2 oleje do oczyszczania twarzy (30 ml oleju jojoba, 20 ml oleju słonecznikowego, 15 ml rycynowego, 6 kropli pomarańczowego). Jak dla mnie rewelacja. Skóra bardzo dobrze na nie reaguje. Czuć, że używasz kosmetyków prosto od natury a nie kolejnego kosmetyku pełnego chemii. Ponadto w książce są także przepisy na masła, maści, kremy, balsamy, maseczki, peelingi, toniki a nawet perfumy i przepisy na zrobienie mydła domowej roboty 🙂

            P.S. Właśnie dzisiaj zrobiłam zupę krem z selera ze strony Jadłonomii. Pychota 😛

          • Z Jadłonomii robiłam na razie hummus (jadłam pyszny z tesco i chciałam zrobić swój, ze składem, którego jestem pewna, bez żadnych konserwantów) i nie wiem, czy to ja coś źle zrobiłam, czy ten przepis jest po prostu nie dla mnie, ale wyszedł taki sobie. Z pozostałych rzeczy próbowałam jeszcze ziemniaki Hasselback, były dobre. Trochę kiszka, że nie mam tu tych wszystkich na-nowo-popularnych warzyw typu jarmuż, bo mam wielką ochotę spróbować nowych smaków.