15. Słówko tygodnia – deftig

4 Permalink

Kiedyś, kiedy jeszcze mieszkałam w Piernikowie, poznałam pewną Niemkę, która przyjechała do Polski na stypendium na jeden semestr. Spotykałyśmy się na zasadzie wymiany językowej – nad herbatą deliberowałyśmy nad znaczeniem różnych polskich i niemieckich słów (wiecie jak trudno być nagle ekspertem od własnego języka?! Mam w głowie jakieś szczątki wiedzy z polskiej gramatyki, ale reszta to ciemność i pustka!). To dzięki niej na blogu znalazł się wyraz der Milchbubi i to dzięki tym dyskusjom będziemy się dziś pochylać nad słówkiem deftig. Co może być deftig? Ano na przykład zupa (die Suppe) – konkretna/sycąca, cena (der Preis) – słona/wysoka/znaczna i żarty (der Witz) – rubaszne/sprośne/wulgarne. Jako że jestem głodna przykład na dziś będzie jedzeniowy:

Dein Eintopf war ekelhaft, aber deftig. Ich bin jetzt schon satt und werde nichts mehr essen. – Twój jednogarnkowiec (rodzaj potrawy) był paskudny, ale sycący. Najadłem się i nie będę już nic więcej jadł.
16. deftig


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


  • Dorota S

    No proszę a to samo słówko w niderlandzkim znaczy dystyngowany 😉 Fałszywi przyjaciele – trzeba uważać 😉

    • A pisze się tak samo? W ogóle to ciekawe, czy dużo jest takich fałszywych przyjaciół między tymi językami.

      • Dorota S

        Pisze się tak samo, tylko czyta się „deftych” 🙂

        • czyli „cha” na końcu? po niemiecku to będzie albo „deftyś” albo „deftyk”, ale mnie tu zaraz germaniści zlinczują za tę pisownię, to dorzucę jeszcze pisownię w IPA z Ponsa 😉 [dɛftɪç]