2. Das Adlon. Eine Familiensaga (Tajemnice hotelu Adlon) – serial

4 , Permalink

Zanim weźmiecie się za czytanie tego tekstu włączcie sobie koniecznie tę muzykę. Całość niesamowicie mi się podoba, a czołówka już w ogóle chwyta muzycznie za serce. Od razu można się myślami przenieść do lat 20 XX wieku. Das Adlon. Eine Familiensaga (Tajemnice hotelu Adlon) to trzyczęściowa produkcja niemieckiej stacji ZDF z 2013 roku. Akcja serialu związana jest luźno z historią słynnego hotelu Adlon w Berlinie, obecnie jest to Kempiński Hotel Bristol znajdujący się pod samą Bramą Brandenburską. Cała fabuła kręci się wokół życia fikcyjnej postaci Sonji Schadt, które jest nierozerwalnie związane z samym hotelem. Wiekowa już Sonja opowiada swoją historię jednej z pracownic hotelu. Wspomina swoje narodziny i późniejsze życie w hotelu, aż do czasów współczesnych.

7644047.3

Das Adlon. Eine Familiensaga

Polski tytuł: Tajemnice hotelu Adlon

Rok produkcji: 2013

Reżyser: Uli Edel
Grają m.in.: Josefine Preuß, Heino Ferch, Wotan Wilke Möhring

Wrażenia:

Nie mam dużego doświadczenia z niemieckimi serialami, dotychczas obejrzałam w całości tylko Unsere Mütter, unsere Väter (Nasze matki, nasi ojcowie) i pojedyncze odcinki Mord mit Aussicht oraz Weißensee, z oglądania którego relacja pojawi się jutro na blogu (razem ze słowniczniem wyrażeń potocznych). Trudno mi zatem ocenić, czy na tle innych niemieckich produkcji ta wyróżnia się jakoś szczególnie. Zauważyłam, że Niemcy lubią kręcić filmy i seriale oparte na faktach, więc zaskoczyło mnie, że główny wątek jest całkowicie fikcyjny. Nie znam ani historii rodziny Adlon, ani ich hotelu, ale jestem pewna, że wystarczyłaby ona na całą fabułę serialu. Niesamowicie urzekła mnie chemia między odtwórcami ról Louisa Adlona i Heddy Adlon, czyli Heino Fercha i Marie Bäumer. Wielka szkoda, że mieli w sumie tak mało scen, bo mogłabym ich oglądać bez końca. Czuję też spory niedosyt, jeśli chodzi o proporcje: jak dla mnie serial mógłby się bardziej skupić na latach 20 i być trochę mniej bajkowy. Pomysł z wypuszczeniem na wolność Juliana Zimmermanna wraz z córką wydaje się dosyć kuriozalny, a i jego późniejsze milczenie zupełnie niezrozumiałe. Rozumiem, ze był zazdrosny o Sonję, ale trzeba chyba mieć coś nie tak z głową, żeby sądzić, że chciała pozbyć się małoletniej córki. Zakończenie jest niestety tak cukierkowe, że aż bolą zęby, ale jeśli podejdzie się do tego serialu z dużą dozą wyrozumiałości, to powinien się Wam spodobać. Wbrew pozorom jestem fanką i jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Ocena: mimo wszystko 8/10, bo lubię filmy/seriale kostiumowe

Serial można było obejrzeć jakiś czas temu na telewizyjnej jedynce, może są wśród Was osoby, którym się to udało? Polskie stacje puszczają ostatnio naprawdę dużo niemieckich filmów i seriali (jak chociażby niedawno Sissi), więc warto śledzić program telewizyjny. Jestem przekonana, że Tajemnice hotelu Adlon niedługo znów pojawią się w ramówce (nie wiedzieć czemu 3 oryginalne niemieckie odcinki zostały u nas podzielone i mamy 6 części). Dla ciekawski poniżej polski zwiastun:


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


  • Magdalena Surowiec

    Też bardzo lubię filmy i seriale kostiumowe. Od jakiegoś czasu mam zamiar obejrzeć i ten polecony przez Ciebie, czekam tylko na chwilę czasu, żeby to zrobić 🙂

    • Z podobnych filmów/produkcji widziałam, że jest „Krupp – Eine deutsche Familie” i „Der Wagner-Clan. Eine Familiengeschichte”, chociaż ten drugi jest podobno słabszy. Z zeszłorocznych kostiumówek to chyba głównie „Die geliebten Schwestern”? Szkoda, że w Polsce trzeba polować na te filmy/seriale.

  • Ewelina Targańska

    Film jest naprawdę bardzo dobry. Akcja wciągnęła mnie od samego początku. Szczególnie polecam dla osób lubiących wątki historyczne 🙂

    • Daj znać, która z postaci jest Twoją ulubioną :). U mnie to będzie wspomniane we wpisie para państwa Adlon.