5 sposobów na zapamiętanie niemieckich rodzajników

16 Permalink

W języku niemieckim, podobnie jak w językach romańskich, jest takie cudo jak rodzajniki, które nam mówią jakiej (gramatycznej!) „płci” jest dany wyraz. Niestety w przypadku większości słów nie można z góry zgadnąć, jakiego są rodzaju (te, które jako-tako można rozpracować znajdziecie TUTAJ), więc wyrazów należy się od początku uczyć RAZEM z rodzajnikami. Jak sobie taką naukę ułatwić? Jest na to kilka różnych sposobów:

1. Kolory

Tę metodę stosuję na moim blogu i w cotygodniowym Słówku Tygodnia i Idiomie Tygodnia. Na każdy rodzaj wybieracie sobie kolor (u mnie na przykład wyrazy rodzaju męskiego są niebieskie, żeńskiego różowe, a nijakiego pomarańczowe) i zapisujecie je w ten sposób w zeszycie, albo możecie zastosować jedną z metod nauki słówek, które opisywałam na blogu: TUTAJ1, TUTAJ2, TUTAJ3. To tak trochę jak z robieniem notatek na studiach – im bardziej kolorowo, ciekawie, tym mniej się nasz mózg nudzi i tym lepiej się te rodzajniki zapamiętuje.

2. Skojarzenia

Ten pomysł podsunął nam jeden z wykładowców na germanistyce. Wybieramy po jednym reprezentancie z każdego rodzaju, takim którego jesteśmy pewni na 100%. Na obrazku poniżej jest to DER LÖWE (lew), DAS HAUS (dom) i DIE FEE (wróżka, ewentualnie DIE PRINZESSIN – księżniczka). Każdy nowo poznany wyraz staramy się dopasować do naszego podstawowego wyrazu, najlepiej wyobrazić sobie jakąś śmieszną/dziwaczną historyjkę/obrazek: Pewien lew (der Löwe) wybrał się na przejażdżkę samochodem (der Wagen), w trakcie jazdy wcinał ser (der Käse) i popijał go kubkiem (der Becher) kawy (der Kaffee). Jeśli ktoś jest uzdolniony plastycznie, to można oczywiście rysować sobie obrazki. Inną metodą jest wyobrażanie sobie nowo poznanych wyrazów z wąsami (rodzaj męski), spódnicą (rodzaj żeński) lub smoczkiem (rodzaj nijaki). Jak tam wasze wyobrażenie wąsatego sera, albo pięknego, rączego rumaka ze smoczkiem w pysku? Trochę straszne prawda? To za 10 minut sprawdźcie, czy pamiętacie jakiego rodzaju jest ser (der Käse) i koń (das Pferd) po niemiecku.

3. Kolumny w zeszycie

W zwykłym albo specjalnym zeszycie do nauki słówek robicie trzy kolumny, każdy nowy wyraz wpisujecie w nowej linijce i w odpowiedniej kolumnie. Można oczywiście dodać do tego kolory. Starajcie się uczyć kolumnami, ewentualnie pomagając sobie rękoma. Machanie i wskazywanie lewej, prawej, bądź środkowej kolumny też wspomaga naukę. Jeśli ktoś Was odpytuje ze słówek, to niech najpierw zrobi to kolumnami, a potem niech wymiesza wyrazy. Trudność zawsze trzeba stopniować.

4. Mapy myśli

Pomysł, o którym już Wam wspominałam w temacie różnych sposobów nauki słówek. Wyrazy tego samego rodzaju wypisujecie na kartce dodatkowo ozdabiając ją fantazyjnie i używając do tego różnych kolorów.

5. Podobne lubi podobne

Pewne grupy wyrazów mają tendencję do posiadania tego samego rodzajnika np wszystkie miesiące i dni tygodnia są rodzaju męskiego, znakomita większość owoców (wyjątki to der Apfel jabłko i der Pfirsichbrzoskwinia, ale tylko wśród tych najpopularniejszych, nie wiem dokładnie jak to jest z bardzo egzotycznymi owocami) jest rodzaju żeńskiego. Można też tworzyć sobie swoje własne grupy wyrazów, które są tego samego rodzaju.

Na koniec mała zachęta od Steffena Möllera, dlaczego warto się uczyć niemieckich rodzajników (przynajmniej z jego perspektywy ;)). A czy Wy macie jakieś swoje sposoby nauki niemieckich rodzajników? Jeszcze jedna uwaga – pamiętajcie, aby uczyć się również liczby mnogiej rzeczowników, bo tutaj też jest niestety niewiele reguł, większość to pamięciówka.


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!


16
  • Agnieszka
    Sierpień 23, 2014

    Bardzo ciekawe pomysły. Może wypróbuję jakiś. Kiedyś ucząc się niemieckiego, rzeczowniki zapamiętywałam właśnie razem z rodzajnikami.

    P.S. W językach romańskich jest trochę łatwiej, ponieważ niektóre końcówki są charakterystyczne dla danego rodzaju (i nie występuję rodzaj nijaki). Chociaż zdarzają się wyjątki od reguły.

    • Diana Korzeb
      Sierpień 23, 2014

      Odnośnie języków romańskich masz oczywiście rację, ale w takim włoskim mamy na przykład trzy (główne) rodzaje końcówek rzeczowników:

      -o rodzaj męski (bambino – dziecko, chłopiec)
      -a rodzaj żeński (sedia – krzesło)
      -e rodzaj żeński lub rodzaj męski (la madre – matka, il padre – ojciec)

      W tym ostatnim przypadku, wyrazy zakończone na -e, można sobie kojarzyć rodzajnik używając któregoś z wyżej wymienionych sposobów :).

  • Learn English Spiewajaco
    Sierpień 23, 2014

    Pamiętam z mojego kursu niemieckiego jak lektorka nam zwracała uwagę, że np rzeczowniki z końcówką -ung mają zawsze DIE, np. die Erholung.

    • Diana Korzeb
      Sierpień 23, 2014

      Zgadza się, jest kilka takich końcówek (na początku wpisu jest link do tych, które ukazały się już na blogu), ale jest to niestety margines.

    • Pol Schland
      Wrzesień 2, 2014

      Ta reguła wiele ułatwia, jednak może wprawadzać w błąd, bo nauczyciele zwykle przemilczają, że i tu nie zawsze się zgadza: der Sprung, der Schwung. 😉

      • Damian Wierzchowski
        Luty 9, 2015

        Oczywiście masz rację, ale gdy zagłębimy się w gramatykę bardziej, to rzeczowniki zakończone suffiksem -ung są rodzaju żeńskiego, a w słowach Sprung i Schwung o ile się nie mylę nie ma suffiksu -ung

    • Diana Korzeb
      Wrzesień 2, 2014

      To fakt, ale sama przyznasz, że te wyrazy nie należą do podstawowej grupy słów 😉

  • Magdalena Surowiec
    Sierpień 23, 2014

    Ja nigdy nie stosowałam żadnych metod na zapamiętywanie rodzajników. Nie jestem wzrokowcem i kolory czy karteczki mi nie pomagają. Rodzajniki zawsze jakoś same wchodziły mi do głowy 🙂 Na szczęście w każdym języku, w którym są rodzajniki. Też planuję post na ten temat – z metodami, które polecam moim uczniom.

    • Diana Korzeb
      Sierpień 23, 2014

      To w takim razie bardzo Ci zazdroszczę :), ja z rodzajnikami długo miałam problemy, bo często są inne niż w języku polskim. Czekam zatem na Twoje spojrzenie na ten temat.

  • Emilia Krywko
    Sierpień 23, 2014

    Świetny wpis. Ja za czasów nauki j. niemieckiego zwykle uczyłam się jako całości i ‚jakoś’ wchodziło. Teraz wzięłam się za odświeżanie i działam bardziej na skojarzeniach własnych typu: „ale wiocha jest nijaka”. Zwykle przekładam sobie jeszcze na polski – czy się zgadza rodzaj, czy nie i czasami uczę się na zasadzie kontrastu, „to śmiesznie, że panna po niemiecku jest nijaka” itp.;)

    • Diana Korzeb
      Sierpień 25, 2014

      Każda metoda jest dobra, grunt, żeby była skuteczna :). Uczysz się niemieckiego sama, czy z lektorem?

  • Studia, parla, ama
    Sierpień 24, 2014

    Dodatkowym problemem jest jeszcze wyczucie, kiedy musimy używać określonego, a kiedy nieokreślonego rodzajnika 😛 W ogóle rodzajniki fajne są, jak się już dobrze je wyczuje i zrozumie.

    alessandra

    • Diana Korzeb
      Sierpień 25, 2014

      O tak, to już w ogóle temat rzeka. Jedną z porad, której udzieliła nam jedna z wykładowczyń na studiach, było: słuchać, czytać, słuchać, czytać, a z czasem wiedza i wyczucie językowe samo przyjdzie ;).

  • Anonymous
    Wrzesień 4, 2014

    W moim przypadku (a nie mialam juz pomyslu jak te rodzajniki zapamietac), pomysl z wasami, kiecka i smoczkiem to STRZAL W 10!!!! Dzieki wielkie!!!! 🙂 Pozdrawiam i bede tutaj zagladac czesciej 🙂 Joanna

    • Diana Korzeb
      Wrzesień 4, 2014

      Bardzo się cieszę, że wpis pomógł :)). Trzymam kciuki za naukę niemieckiego!

  • Damian Wierzchowski
    Luty 5, 2015

    Wiele z tych metod można połączyć jak kolory, kolumny i skojarzenia – to usprawnia zapamiętywanie. Często przykładowe zdania, popularne wyrażenia wspomagają zapamiętywanie 🙂 A jak ktoś chce sprawdzić się w niemieckim to polecam dołączyć jeszcze do tego radio albo tv i sukces murowany 🙂

    Podsumowanie Steffena jest super 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *