11. Inglourious Basterds (Bękarty Wojny) – film

7 , Permalink
Dziś chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami z filmu, który nie jest może w 100% niemiecki, ale część dialogów jest po niemiecku, a dodatkowo można tam wypatrzeć całą masę znanych niemieckich aktorów. Mowa oczywiście o Bękartach Wojny Quentina Tarantino.Moje pierwsze spotkanie z tym reżyserem było dosyć niefortunne, zupełnie bez przygotowania obejrzałam Kill Billa i…w połowie filmu zmieniłam kanał. Nie mogłam ogarnąć tego ogromu kiczu, krwi tryskającej z zabitej postaci na 10 metrów i całej masy innych dziwacznych pomysłów. Od Freunda usłyszałam, że ten reżyser tak po prostu ma i albo się go kocha, albo nienawidzi. Myślałam, że będę należała na stałe do tej drugiej grupy.

Źródło

Inglourious Basterds

Polski tytuł: Bękarty Wojny
Rok produkcji: 2009
Reżyser: Quentin Tarantino, Eli Roth
Grają m.in.: Christoph Waltz, Mélanie Laurent, Brad Pitt, Daniel Brühl, Michael Fassbender, Diane Kruger, Til Schweiger, August Diehl, Sylvester Groth, Gedeon Burkhard, Christian Berkel, Alexander Fehling
Gedeon Burkhard, Michael Fassbender, Christian Berkel i Til Schweiger
Film przedstawia alternatywną wersję zakończenia II Wojny Światowej.

Christian Berkel i Diane Kruger
Na Bękarty trafiłam do kina przypadkiem. Razem z Freundem mieliśmy ochotę na jakiś film akcji, a ja zupełnie nieświadomie weszłam w paszczę lwa. O filmie nic wcześniej nie czytałam, kojarzyłam tylko, że gra w nim Brad Pitt i na całe szczęście nie wiedziałam, kto jest reżyserem. Filmem jestem zachwycona i oglądałam go już chyba ze 3 razy (jak na mnie to rekord, bo rzadko oglądam coś więcej niż raz). Uwielbiam w nim wszystko: zakręconą historię, grę aktorów, muzykę, element komediowy, zakończenie, cudowne „Buon dziorno” Brada i niesamowitego Christopha Waltza. A fakt, że w filmie słyszmy aktorów mówiących po niemiecku, angielsku, francusku i włosku 😉 sprawia, że moje małe germanistyczno-językowe serce odtańcowuje radośnie oberka. Każdy film, w którym postacie mówią pasującym do nich językiem, ma u mnie dużego plusa.
Dodatkowym (nie wiem którym już z rzędu) smaczkiem jest cała plejada niemieckich aktorów, którzy są już dla mnie coraz mniej anonimowi. Pułkownika Hansa Landę, granego przez Christopha Waltza znienawidziłam praktycznie od pierwszej sceny. Daniela Brühla, grającego „walecznego” szeregowego Fredericka Zollera, chyba nie muszę Wam przedstawiać ;)? Zabawnie było zobaczyć też Tila Schweigera w roli pogromcy nazistów sierżanta Hugo Stiglitza – Til kojarzy mi się jednak głównie z głupimi i mało ambitnymi komediami romantycznymi. Co ciekawe Michael Fassbender i Diane Kruger nie grają prawie w ogóle w niemieckich/niemieckojęzycznych filmach. Z tego co wyczytałam Michael urodził się co prawda w Heidelbergu, ale jego rodzice wyemigrowali do Irlandii, dlatego też scena z „akcentem” nie była zapewne udawana – Michael mówił po prostu po swojemu ;). Na koniec przypominam jeszcze, że możecie zobaczyć w tym filmie również Augusta Diehla, o którym wspominałam na blogu w związku z jego rolą w austriacko-niemieckim filmie Fałszerze i roli w Salt u boku Angeliny Joli.

Oglądał ktoś z Was Bękarty Wojny? Jak wrażenia?


Spodobał Ci się ten wpis? Polub zatem mojego bloga na Facebooku i obserwuj go na Bloglovin!