Niemieckie słodycze

3 Brak tagów Permalink
Dziś ciekawostka dla osób znających angielski. Możliwe, że o Emmy słyszeliście jakiś czas temu, bo zdaje się, że trafiła nawet na wykop z podobnym filmikiem, ale o jedzeniu polskich słodyczy. Nie pamiętam już, czy w trakcie kręcenia tego filmiku Emmy była jeszcze w Japonii, czy nie, ale jej kanał, to właśnie głównie testowanie słodyczy i napojów z całego świata. Dziś odcinek o niemieckich słodyczach.
Ja osobiście jestem wielką fanką misiów Haribo – kumpela mówiła mi, że można podobno zamówić paczkę tylko z ulubionym smakiem (ja uwielbiam białe i zielone misie, a Wy?). Oprócz Gummibärchen lubię też czekolady Rittersport, szczególnie pełno mleczną z orzechami. A jakie są Wasze ulubione niemieckie słodycze?
Pod filmikiem znajdziecie listę słodyczy po niemiecku:
  • der Lutscher, die Lutscher – lizak
  • der Riegel, die Riegel – baton
  • der Schokoladenriegel, die Schokoladenriegel – czekoladowy baton (są w ogóle nieczekoladowe?)
  • das Eis – lody
  • der/das Bonbon – cukierek
  • das Gummibärchen, die Gummibärchen – misie-żelki
  • der Lebkuchen, die Lebkuchen – pierniki
  • der/das Keks, die Kekse – ciastko
  • die Schokolade, die Schokoladen – czekolada

Spodobał Ci się ten wpis? Zapisz się koniecznie na mój newsletter i obserwuj bloga na Bloglovin!


  • Niemieckie słodycze bardzo lubi moja rodzina. Osobiście nie jem słodyczy, bo nie lubię. Kiedyś lubiłam, ale w ostatnich latach całkowicie się to zmieniło. I na szczęście 🙂

  • Są jeszcze Müsliriegel (batonik müsli), Obstriegel (sprasowane owoce między opłatkami), Knusperriegel (jak sezamki) i Power-Riegel (białkowe, z L-karnityną itp). Ja lubiłam kiedyś Knoppersy i Mikado, ale skłaniam się obecnie w stronę ciast, ewentualnie słonych przekąsek. Ritter Sport ma obecnie zły image po wykryciu szkodliwych substancji, więc omijam z daleka. Pozdrawiam 🙂

    • Słyszałam o tej aferze, ale nie zagłębiałam się w szczegóły bo Ritter Sporty jem tylko jak jestem w Niemczech, bo ogólnie nie przepadam za czekoladą, ale masz rację, o takich sprawach warto wiedzieć i mówić głośno. Dzięki za uzupełnienie słowniczka :)!