Duden

13 Permalink
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o czymś, co zna każda mała Germanistka i każdy mały Germanista – o Dudenie! Duden to w pierwszej kolejności żółty (gelb), ciężki (schwer) jak sto diabłów (w formie papierowej) jednojęzyczny słownik (das Wörterbuch, die Wörterbücher) języka niemieckiego. Wg samego wydawnictwa Duden od ponad 130 lat jego redakcja jest ostateczną wyrocznią w sprawach dotyczących języka niemieckiego i ortografii niemieckiej (die Rechtschreibung). Oprócz Dudena istnieje jeszcze jeden słownik tego typu – Wahrig, ale jakoś nigdy nie wpadł mi w ręce. Zawsze tylko Duden i Duden. Musicie wiedzieć, że ogromna, żółta cegła (der Backstein, die Backsteine) to nie wszystko, co Duden ma w swojej ofercie (das Angebot, die Angebote).


Studenci germanistyki i osoby zaawansowane powinny się zainteresować serią 12 słowników/leksykonów:

  • Tom 1: Die deutsche Rechtschreibung
  • Tom 2: Das Stilwörterbuch
  • Tom 3: Das Bildwörterbuch
  • Tom 4: Deutsche Grammatik
  • Tom 5: Das Fremdwörterbuch
  • Tom 6: Das Aussprachewörterbuch
  • Tom 7: Das Herkunftswörterbuch
  • Tom 8: Das Synonymwörterbuch
  • Tom 9: Richtiges und gutes Deutsch
  • Tom 10: Das Bedeutungswörterbuch
  • Tom 11: Redewendungen
  • Tom 12: Zitate und Aussprüche

Źródło
W bibliotece uniwersyteckiej dostępne były wszystkie te tomy (der Band, die Bände), ale większość z nich to były starsze wydania więc postanowiłam się zaopatrzyć w 4 z nich i mogę Wam coś niecoś o nich napisać. Jako młoda studentka stwierdziłam, że bez dużego, żółtego Dudena nie mogę żyć 😉 i kupiłam sobie Deutsches Universalwörterbuch. Przyznam szczerze i bez bicia, że otworzyłam go może 10 razy. Dużo częściej korzystałam z dołączonej płytki, a od jakiegoś czasu wchodzę na stronę www.duden.de i tam sprawdzam słówka. Pamiętajcie, że jest to słownik jednojęzyczny, więc jeśli nie jesteście zaawansowanymi użytkownikami języka niemieckiego, to możecie sprawdzić sobie rodzajnik i liczbę mnogą. W polu „Suchen” wpisujecie niemiecki wyraz, a potem klikacie „Los”, albo wciskacie „Enter” na klawiaturze. Fajną sprawą są znajdujące się na końcu wyrażenia związane z danym słowem (o ile takie występują). Pozostałe tomy, które znajdziecie na moich półkach to Das Synonymwörterbuch, Richtiges und gutes Deutsch i Redewendungen, ale o nich napiszę jeszcze osobnego posta.

Na stronie wydawnictwa Duden znajdziecie mnóstwo innych publikacji, związanych głównie z językiem niemieckim. Mi w oko wpadła pozycja dotycząca Schweizerhochdeutsch i austriackiej odmiany języka niemieckiego.

A żeby nie było tak smętnie mam dla Was 2 ciekawe filmiki dotyczące Dudena:

W jaki sposób słowa trafiają do Dudena:
Słowa dekady:

Na koniec pamiętajcie – jak czegoś nie ma w Dudenie, to nie istnieje ;)!

  • miałam dziś dziwaczny koszmar, nie wiedziałam jak są grabki, ani po angielsku, ani po niemiecku…
    słowniki używa się coraz rzadziej, warto wiedzieć gdzie szukać – dzięki!
    ostatnio moim ulubionym jest dwujęzyczny Zeige-Bild 😀 ale to w ramach odnalezienia się w życiu codziennym

  • Duden to podstawa, mam go już od czasów gimnazjum. Parę lat temu kupiłam wydanie z płytką, też korzystam tylko z niej. Słownik Wahrig też lubię. Z serii Duden mam kilka tomów, słownik synonimów też w formie płyty.

    Niedawno czytałam w „Sueddeutsche Zeitung” artykuł o tym, jakie ciekawe słowa weszły do najnowszego Dudena. Postaram się niedługo o tym napisać, bo są to bardzo ciekawe słowa.

    • Jak masz inne tomy to chętnie poczytam, czy warto się nimi w ogóle interesować. Myślałam o zakupie Deutsche Grammatik, ale mam już Helbiga/Buschę i nie wiem czy jest sens. A o tych słówkach też chętnie się czegoś dowiem 🙂

    • Helbig/Buscha, mój gramatyczny koszmar w czystym wydaniu… 😉

    • E tam, nie jest taki zły 😉

    • Masz rację, są gorsze rzeczy – dżuma np. 😉

    • śmiechłam :D, niech będzie, umówmy się, że H/B jest jak kobieta – nie wszystkim musi się podobać 😉

  • Dobry słownik to podstawa przy nauce języka. Myślę, że w każdym języku znajdziemy słowniki, które są bardzo polecane i stanowią pewnego rodzaju wyrocznię np. Petit Robert w języku francuskim (również jednojęzyczny). Co ciekawe, w takich słownikach zdarzają się słowa, które mogą zaskoczyć nawet native’a.

  • Hej 😉 z tej strony młoda studentka germanistyki (młoda, bo dopiero po drugim roku). Jeśli chodzi o Dudena to posiadam dwa : Deutsches Universalwörterbuch – marzyłam o nim od pierwszego roku studiów, nie był jednak na moją kieszeń. Kupił mi go chłopak jako prezent pod choinkę :)) Faktem jest, że też częściej korzystam z płyty, ale przychodzą też momenty, kiedy siadam, otwieram papierowe wydanie i wertuję, czytam, dowiaduję się czegoś nowego… 🙂 Pisałaś, że planujesz kupno Deutsche Grammatik. To jest mój podręcznik na studiach, moja biblia (zaraz po Engel’u), kupiłam go w antykwariacie za całe… 50 zł! 🙂 Wiem, że w sklepach jego cena przekracza 100 zł. Znam antykwariat, w którym można go kupić jeszcze taniej więc jeśli nadal Cię kupno interesuje, nie kupiłaś, daj znać. 🙂 W mojej kolekcji jest jeszcze od dawien dawna reklamowany na stronie duden.de „Duden Unnützes Sprachwissen”. Ciekawa książeczka (naprawdę maleńka) dla chcących rozwijać swoją wiedzę. 😉

    Żałuję, że dopiero teraz trafiłam na ten wpis, ale lepiej późno niż wcale. Pozdrawiam !

    • U nas biblią była Deutsche Grammatik Helbiga i Buscha i wyżej wpsomniany Richtiges und gutes Deutsch. Swoje książki musiałam zostawić w Polsce, a wersja onlinowa tego drugiego jest niestety płatna, a póki co nie uśmiecha mi się płacić 2 razy za to samo. „Duden Unnützes Sprachwissen” sprawdziłam sobie właśnie na stronie dudena i całkiem nieźle to wygląda, zwłaszcza jak ktoś jest zakręcony na punkcie językoznawstwa, może zamówię ją sobie przez kumpelę, dzięki za informację :).

      Wpisy bardziej „germanistyczne” być może się jeszcze pojawią, ale to raczej w kontekście dobrych książek do gramatyki, bo ze studiów już co raz mniej niestety pamiętam.

      Korzystaj ze studiów jak najwięcej, wyjedź na Erasmusa, zrób Erasmusowe praktyki i różne wolontariaty, bo potem nie ma już zazwyczaj czasu na takie szaleństwa. Również pozdrawiam :)!

  • „Deutsche Grammatik” Helbiga i Buscha pomogła mi w przygotowaniu się w tym roku do egzaminu ze składni. Mam ją tylko w wersji pdf niestety.

    Dziękuję za zachętę, bardzo nad Erasmusem rozmyślam 😉

    • Niedługo mam nadzieję napisać posta razem z kumpelą, która się tym osobiście zajmuje, o wolontariacie w Europie (m.in w Niemczech). Miałam kolegę studenta germanistyki, który co wakacje wyjeżdżał do pracy do Niemiec (jakieś makdonaldy i inne takie) i dziś bardzo żałuję, że na ten pomysł nie wpadłam, bo można sobie trochę dorobić i przy okazji Niemcy zwiedzić. Kolega właśnie co roku jeździł do innego Bundeslandu, super sprawa być studentem :D!