Co się mówi po niemiecku, gdy ktoś zastuka do naszej (publicznej) toalety

Wyobraźcie sobie, że wreszcie (endlich) udało Wam się wyjechać na wymarzoną wycieczkę do Niemiec, np do Berlina. Cały dzień chodzicie i zwiedzacie wszystko z otwartą buzią (tutaj się trochę zagalopowałam, już minęły te czasy, kiedy Zachód zachwycał, ale postarajcie się wczuć w sytuację, ok?): Brama Brandenburska (Brandenburger Tor), Alexanderplatz z wieżą telewizyjną (der Fernsehturm, die Fernsehtürme), East Side Gallery z kolorowym fragmentem Muru Berlińskiego (Berliner Mauer)… wtem! hektolitry Coli dają o sobie znać i przyciśnięci potrzebą pędzicie do najbliższej toalety. Błogostan „w trakcie” zakłóca nagłe pukanie do drzwi (die Tür, die Türen) – co mówicie? Jak reagujecie?

Źródło

Oczywiście pomijam takie kwiatki jak udawanie, że Was nie ma, albo wydawanie z siebie dziwnych dźwięków w celu odstraszenia przeciwnika… po niemiecku mówimy w takiej sytuacji po prostu besetzt, czyli zajęte.

A co, kiedy to my chcemy (wollen) sprawdzić, czy toaleta jest wolna (frei)? No cóż, moja kumpela odpowiedziała na to dosyć…eee… praktycznie:

sonst kann man wohl alles Mögliche sagen: von „ist es hier frei?” bis „mach schnell, ich muss scheißen”.

I tym optymistycznym akcentem chciałam zakończyć dzisiejszą lekcję. Bis bald!


Spodobał Ci się ten wpis? Zapisz się koniecznie do Preclowej Poczty i obserwuj bloga na Bloglovin!


  • Jo

    Racja, racja, święta racja! Ja zawsze przed wyjazdem do jakiegoś kraju nie uczę się, jak jest dzień dobry w lokalnym języku, ale właśnie „zajęte”. Bo głupio przez drzwi toalety wyjaśniać, że się nie mówi w danym języku i oferować inne opcje: „English?” „Francais?” „Deutsch?” „Polski?” ahahaha

  • Heh te słówka mogą się okazać w najmniej spodziewanym momencie niezwykle potrzebne 😛

    • Ty się tam lepiej ucz, bo mogą Ci się przydać w grudniu 😛

  • Taka praktyczna lekcja, a mało kto tego uczy 🙂 Tak zastanawiam się, jak to jest w Holandii… no właśnie. Ten system sprawdza się, jak obowiązuje zasada pukania do drzwi. A w Holandii spotykałam się raczej ze sprawdzaniem ręcznym i szarpaniem za klamkę. W tej sytuacji żadne okrzyki już nie mają sensu 😉

    • W Niemczech często są w gałkach takie „cosie” z napisami bestzt/frei i w sumie nie trzeba się wtedy odzywać 😉

  • N.

    SUPER 😀

  • świetny post!;), na pewno pewne słówka mogą się przydać w najmniej oczekiwanym momencie;]

  • Doprawdy ;). Śmiałem się przez dobry kwadrans, ciekawa koleżanka :). Pozdro.

  • handbikerka

    ale niegrzecznie 😀 he he he